Najnowsze posty

#Zyjlokalnie w Poznaniu vol. 1 – Teatr, muzeum i kosmiczny plac zabaw

#Zyjlokalnie w Poznaniu vol. 1 – Teatr, muzeum i kosmiczny plac zabaw

Dziś postanowiłam zachęcić Was do eksplorowania naszego miasta, korzystania z jego kulturalnej oferty… i nie tylko. Mnie również momentami udziela się listopadowa chandra, nic mi się nie chce i duuużo wcześniej chodzę spać. Poddaję się temu, widocznie tego teraz potrzebuję. Z drugiej strony podczas ostatnich 

WOLNE BRZart-y

WOLNE BRZart-y

Chciałabym Was serdecznie zaprosić do pracowni ceramicznej BRZart. Postindustrialna przestrzeń stworzona przy ul. Konopnickiej zdecydowanie pobudza kreatywność i zachęca do twórczych działań. W zeszłą środę byliśmy tam pierwszy raz.

Jesień ach to ty! – Jezioro Dymaczewskie

Jesień ach to ty! – Jezioro Dymaczewskie

Czarny szlak na jeziorem Dymaczewskim. Odwiedziłam to miejsce w przeszłości z dziewczynami z Gosią Z dzieckiem do i Kamilą Budzików Świat. Wtedy przeszłyśmy znacznie dłuższy odcinek. W poprzedni weekend gonił nas trochę czas, byliśmy też z dziećmi, więc doszliśmy tylko do mostku tuż za rezerwatem Czapliniec.

Continue reading Jesień ach to ty! – Jezioro Dymaczewskie

Muuuuuzeum Narodowe Rolnictwa i Przemysłu Rolno-Spożywczego w Szreniawie

Muuuuuzeum Narodowe Rolnictwa i Przemysłu Rolno-Spożywczego w Szreniawie

Są takie miejsca, do których regularnie wracamy, gdzie czujemy się jak u siebie, a mimo to za każdym razem odkrywamy coś nowego, nigdy się tam nie nudzimy. W tej kategorii doświadczeń mieszą się z pewnością nasze wypady do Muzeum Narodowego Rolnictwa i Przemysłu Rolno-Spożywczego w 

Dolina rzeki Gąsawki, jezioro Oćwieckie

Dolina rzeki Gąsawki, jezioro Oćwieckie

Już tak dawno nie byliśmy na prawdziwej mikrowyprawie! Tym bardziej cieszę się, że udało nam się ją zorganizować wczoraj. Tym razem pojechaliśmy większą ekipą nieco dalej, w okolice Biskupina, do doliny rzeki Gąsawki. Byliśmy już kiedyś w pobliżu, ale nie starczyło nam wówczas czasu, aby 

Z miłości do dziecka i natury – TuLasy

Z miłości do dziecka i natury – TuLasy

Dziś zapraszam Was do siedziby TuLasów . Dlaczego warto odwiedzić to miejsce? Znam Asię i Magdę już od jakiegoś czasu i pierwszym argumentem, który przychodzi mi do głowy jest to, że wkładają w swoje działania mnóstwo serca i pasji. To się od razu czuje. W swojej nowej, tym razem stacjonarnej lokalizacji, również znajdziecie mnóstwo odniesień do dzikiej przyrody – to główny wątek, który przewija się w prowadzonych przez nie warsztatach.

Continue reading Z miłości do dziecka i natury – TuLasy

Była sobie żabka mała. Jar Mórkowski i okolice

Była sobie żabka mała. Jar Mórkowski i okolice

Dziś podrzucam pomysł na wycieczkę – zapraszam do Jaru Mórkowskiego. Pojechaliśmy tam zainspirowani relacją Z dzieckiem do i to był strzał w dziesiątkę! Miałam obawy, czy nie natrafimy na tłumy, na szczęście udało nam się wyjechać wystarczająco wcześnie i na sporo aut na parkingu natknęłyśmy 

Ogród Szeląg – dzikość w sercu miasta

Ogród Szeląg – dzikość w sercu miasta

Wczoraj po pierwszej wizycie po sąsiedzku w pizzerii Pakamera na ul. Kanałowej (zachęcam do odwiedzenia!), wybraliśmy się na Szeląg. W tym sezonie jeszcze nas tam nie było. Jakiś czas temu miałam okazję zgłębić nieco historię tego fyrtla i nabrałam ochoty, aby przyjrzeć mu się z