Dzisiejszy chłód był przeszywający. Listopad nie jest łatwym okresem – jako rodzice zmagamy się z trudnościami w postaci kaszlu, kataru u dzieci, pracochłonnym ubieraniem, ciemnościami po 16.00. Przyznaję, że my także rzadziej wychodzimy teraz na dwór. Budzi tu u mnie niezdrowe wyrzuty sumienia (tak się nieszczęśliwie złożyło, że jestem teraz w trakcie lektury książki „Nie ma złej pogody na spacer”:P), jednocześnie próbuję sobie tłumaczyć, że jej autorka nigdy nie przechadzała się po Łazarzu w okresie grzewczym;). Spędzamy więcej czasu w domu, odkrywamy nowe zabawy albo… nie robimy nic konkretnego – w końcu nic nie stanowi lepszej zachęty do rojbrowania niż rodzic leżący na dywanie:P. Po tych okresach dyspensy, szukamy sposobów na kreatywne spędzanie wspólnego czasu poza domem. W ostatnim czasie dwukrotnie zdecydowałam się wyjście z Małym Ogrem do Teatru Animacji – zobaczyliśmy „Calineczkę” i „Żabkę”. Continue reading TEN ŻABKA – TEATR ANIMACJI – CK ZAMEK