PARK ORIENTACJI PRZESTRZENNEJ – OWIŃSKA

PARK ORIENTACJI PRZESTRZENNEJ – OWIŃSKA

Dziś chciałabym Wam przypomnieć o miejscu, o którym pisałam w jednym z pierwszych postów, czyli mniej więcej trzy lata temu. Wymagał przeredagowania – wstawiłam nowe zdjęcia, pozostawiłam niektóre stare – dziś zapraszam Was do Parku Orientacji Przestrzennej w Owińskach.

Miejsce na co dzień służy wychowankom Ośrodka Szkolno-Wychowawczego dla Dzieci Niewidomych. Park jest również otwarty dla osób postronnych – obecnie jest to możliwe jedynie w weekendy w godz. 10.00-16.00.

Auto zostawiliśmy pod kościołem pw. Św. Jana Chrzciciela (znajduje się tam parking dla kilkunastu pojazdów). Po przejściu przez bramę, skręciliśmy w lewo. Zazwyczaj w budce przy furtce należy wpisać się na listę, podczas naszej ostatniej wizyty jednak nikogo tam nie było. Wstęp jest bezpłatny.

W pierwszej części parku dominują klasztorne zabudowania, alejki, rabatki z kwiatami. Nasze dzieci zwróciły uwagę na krany z różnymi zwierzęcymi motywami (żabą, wiewiórką, koniem, ślimakiem). Jednak to w głębi znajduje się część, która cieszy się ich największym zainteresowaniem – plac zabaw, który oprócz „standardowego”, powtarzalnego wyposażenia,  posiada kilka dydaktycznych „perełek”, jest duży (ok. 3ha) oraz pięknie wkomponowany w zieleń i elementy małej architektury.

Do tej pory odwiedziliśmy to miejsce trzy razy. Każdorazowo spędziliśmy tutaj znacznie więcej czasu niż pierwotnie zakładaliśmy i to niezależnie od warunków pogodowych:).

Wśród atrakcji głównych można wymienić ciekawy układ do wspinania z linami, grające klawisze (ich fachowa nazwa to prawdopodobnie 'karylion ziemny':)), sznurkowe konstrukcje, trampoliny, wóz strażacki, tyrolkę. Nasze dzieci z chęcią pokonywały również ścieżkę – tor przeszkód oraz bawiły się w labiryncie z krzewów.

Przypadł im również do gustu most zawieszony nad stawem oraz klatki z kurami, królikami (widzieliśmy je podczas pierwszej wizyty, później, w okresie pandemii, już nie).

 

Lokalizacja

 

Daria Panek-Płókarz

Jestem mamą pięcioletniego Gee i trzyletniej Bee. Bliska jest mi idea „dzikich dzieci” – gdy tylko to możliwe, wyruszamy na wycieczkę do lasu:). Lubię tapasy, spływy kajakowe, Iris Apfel i Suwalski Park Krajobrazowy. W 2018 roku dodałam do tej listy prowadzenie bloga;). Jeżeli spodobał Ci się ten wpis, zachęcam również do obserwowania Poznańskiej Spacerówki na Facebooku i Instagramie.


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *