Dowiedz się, dokąd warto wybrać się z dziećmi!

BYŁOBY DŁUŻSZE LATO, GDYBY NIE ZIMA – PARK KASPROWICZA

BYŁOBY DŁUŻSZE LATO, GDYBY NIE ZIMA – PARK KASPROWICZA

Sezon wiosenno-letni można oficjalnie uznać za otwarty. Wprawdzie  aura obecnie nie zachwyca, a na koniec tygodnia zapowiadane jest pogorszenie pogody, ale hasła typu „pogrzeb zimy”, „topienie Marzanny” na tyle mocno zapisały się w mojej pamięci, że kompletnie się tym nie zrażam. To takie ostatnie podrygi, jeszcze tylko trochę i będzie można schować zimowe kurtki głęboko w szafie. Ja to po prostu wiem:).

Z przyczyn oczywistych będę teraz częściej bywać na placach zabaw. Nie o każdym będę miała ochotę pisać, ale chciałabym, abyście znali ich lokalizację, wiedzieli, jak są wyposażone, jak wyglądają etc. Zachęcam Was do korzystania z MAPY – będę ją sumiennie rozbudowywać. Dodatkowo, we wpisach, znajdziecie informacje o miejscach wyróżniających się, przykładowo – z nietypowymi atrakcjami, ciekawymi lokalami gastro w pobliżu, zamgławiaczem, który schłodzi nas latem itd.

Dziś opiszę Wam Park  Kasprowicza – miejsce, które dobrze znam i lubię. Dlaczego? Znajduje się stosunkowo blisko naszego mieszkania i to tutaj wychodziłam na pierwsze spacery z Małym Ogrem. Pamiętam moje przerażenie, gdy obliczałam w myślach, ile czasu będę potrzebowała na powrót, jeśli przypadkiem wpadnie w histerię:). To w tym parku  pierwszy raz bujał się na huśtawce, nabił guza na zjeżdżalni oraz odkrył, że furtki można wielokrotnie otwierać i zamykać;)…

Przejdźmy do konkretów. Plac zabaw jest tutaj dość duży i dobrze wyposażony. Mały Ogr upodobał sobie w szczególności statek, pozostałe atrakcje można określić jako „standardowe” – mam nadzieję, że rozumiecie, co mam na myśli:).

Zainstalowano tutaj także jedną nietypową huśtawkę, z którą być może wcześniej się nie zetknęliście (tak zakładam, bazując na własnych doświadczeniach:)). Powstała, aby dzieci na wózkach mogły również uczestniczyć w zabawie. Niestety obecnie wygląda to tak, że zazwyczaj bujają się na niej całe gromadki pełnosprawnych maluchów, bardzo często przy milczącym przyzwoleniu rodziców. Atrakcja ulega stopniowej dewastacji, a dzieci uczą się, że z zakazami nie trzeba się liczyć. Oczywiście można się zastanawiać, czy lepszym rozwiązaniem nie byłoby stworzenie atrakcji, z której mogliby korzystać wszyscy. Nie jestem jednak pewna, czy jest to technicznie możliwe. Wiem natomiast, że o huśtawkę trzeba dbać i może warto już teraz uczyć dzieci, aby stosowały się do ustalonych zasad? Być może w przyszłości, gdy podrosną, nie będą dzięki temu parkować na miejscach dla niepełnosprawnych…?

OK. Było moralizatorsko-dydaktycznie, teraz przejdę do przyjemniejszej kwestii – odpowiedzi na pytanie – co właściwie czyni Park Kasprowicza wyjątkowym?

  • Arena – fotografowałam ją chyba z milion razy (wybrane zdjęcia znajdziecie na Instagramie :)). W przeszłości rozważano jej zburzenie, słyszałam, że funkcjonalność nie jest jej najmocniejszą stroną, ale NIGDY nie podpisałabym się pod zgodą na jej zburzenie. To jeden z moich ulubionych obiektów architektonicznych w okolicy.
  • otwarte przestrzenie – w Parku Kasprowicza odbywa się wiele eventów – warto sprawdzać, szczególnie w okresie letnim, czy nie dzieje się tutaj coś ciekawego. Możecie liczyć na moje wsparcie w tym zakresie:).
  • letnia pływalnia – w tej chwili prowadzone są prace zmierzające do jej modernizacji, zakładam, że zostanie na nowo otwarta w tym roku. W przyszłości planowana jest budowa krytego basenu oraz Centrum Sportów Wrotkarskich.
  • lodziarnia – działała od kilku sezonów w kontenerze, tuż przy wejściu na pływalnię. Mam nadzieję, że dalej tak będzie:). Mały Ogr też.

Sprawdziłam jeszcze raz prognozy pogody. Na piątek zapowiadane są opady śniegu. JJ zwrócił mi uwagę, że we wpisie brakuje adnotacji o górkach w parku, idealnych do zjeżdżania na sankach. Na MAPIE znajdziecie ich dokładną lokalizację.

 

LOKALIZACJA na naszej mapie

 

 

Daria Panek-Płókarz

Mama Małego Ogra i Barbie. Lubi tapasy, piesze wędrówki, Iris Apfel i Suwalski Park Krajobrazowy. Od jakiegoś czasu również prowadzenie bloga;). Jeżeli spodobał Ci się ten wpis, zachęcam również do obserwowania Poznańskiej Spacerówki na Facebooku i Instagramie:).



Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *