PEŁNĄ PARĄ! – PAROWOZOWNIA WOLSZTYN

PEŁNĄ PARĄ! – PAROWOZOWNIA WOLSZTYN

Dziś zapraszam Was do Wolsztyna. Jeżeli kojarzy Wam się głównie z zabytkowymi lokomotywami, przygotujcie się również na odmienną dawkę rodzinnych inspiracji! Wspomnę o nich jednak na końcu – czuję, że nie jest to nasza ostatnia wizyta w tym mieście i wiele atrakcji wciąż czeka na odkrycie – z pewnością zasługują na osobny wpis:).

Przyznaję, że miałam spore oczekiwania, jeżeli chodzi o parowozownię w Wolsztynie. W przeszłości mieliśmy już okazję zwiedzać podobne obiekty w Gnieźnie i Kościerzynie. Przed przyjazdem zastanawiałam się, czy i tutaj możemy liczyć na to, że coś nas zaskoczy, zachwyci. Początkowo czułam się trochę rozczarowana – zakładałam, że będzie większy, bardziej odrestaurowany. Oczywiście zapałałam sympatią do Pana, który sprzedawał nam bilety, widziałam odnawiane parowozy, obrotnicę, wagony, wszystkie retro detale, które tworzą unikatową aurę wokół tego rodzaju miejsc. Nasze dzieci były natomiast zachwycone wózkami na węgiel, przeskakiwały przez tory i udawały maszynistów.

Najciekawsze miało się jednak dopiero wydarzyć! Czy wiecie, że zabytkowa lokomotywa kursuje w każdą sobotę na trasie Poznań – Wolsztyn? My pojawiliśmy się w parowozowni przed 12.00 i po około 30 minutach byliśmy świadkami niezwykłego spektaklu! Rozpoczął go przejazd starego składu (obserwowaliśmy go zza płotu, przyjechał z prawej strony), następnie pociąg zatrzymał się na dworcu, gdzie opuścili go pasażerowie. Po upływie jakichś pięciu minut lokomotywa podjechała na lewy boczny tor, aby odstawić puste wagony, a potem… zaczęła się magia – wszelkie tradycyjne zabiegi związane z konserwacją, przygotowaniem parowozu do dalszej trasy (tzw. obrządzanie). Nie spodziewałam się, że żuraw wodny będzie musiał pracować tak długo, dowiedzieliśmy się też, że na tym etapie dodaje się sodę, aby zmiękczyć wodę. Na długo zachowam w pamięci szuflę ze śnieżnobiałym proszkiem, usuwanie popiołu, odcinanie przepływu dużym pokrętłem, opukiwanie, staranne smarowania elementów napędu, uzupełnianie węgla przy użyciu przenośnika, trzech wózków i dźwigu.

Warto w tym miejscu zaznaczyć, że zwiedzając parowozownię z dziećmi należy zachować szczególną ostrożność – w pobliżu mogą przejeżdżać regularnie kursujące pociągi, to obiekt industrialny, działający zakład pracy: należy uważać na wystające elementy, różnice poziomów, ciężkie wózki, przewody, ostre krawędzie, ruchome/gorące elementy(?). Warto też wspomnieć, że nasze maluchy wróciły z tego miejsca bogate w liczne doświadczenia, bardzo zadowolone i… brudne:). Przed wizytą warto zapoznać się z regulaminem tego miejsca.

Jeżeli chodzi o pozostałe kwestie: na stronie Parowozowni Wolsztyn można przeczytać, że bardzo często dokonuje się zmian w rozkładzie jazdy parowozu – z tego powodu przyszłych pasażerów prosi się o dokładne zapoznawanie się z aktualizacjami. Zakup biletów na przejazd oraz odjazd pociągu jest możliwy tylko na stacji kolejowej. Więcej na ten temat możecie przeczytać tutaj. Obiekt czynny jest codziennie (także w niedziele i święta) w godz. 7:00-15:00. Zwiedzanie sali muzealnej jest możliwe jedynie w dni robocze w godz. 7:00-15:00. Ceny biletów przedstawiają się następująco: za normalny należy zapłacić 10 zł, ulgowy – 4 zł, dzieci do 6 roku życia – wstęp bezpłatny. Płatność tylko gotówką. Parking znajduje się na tyłach parowozowni.

Co jeszcze warto zobaczyć w Wolsztynie i okolicach? Zgodnie z zapowiedzią na razie jedynie sygnalizuję, dokąd możecie się wybrać:):

 

PS. Kolejna, XXVII Parada Parowozów planowana jest na sobotę 2 maja 2020 roku, widowisko “Światło, para, dźwięk” odbędzie się w wieczór poprzedzający paradę – w piątek 1 maja.

 

Wstęp na Paradę Parowozów oraz widowisko multimedialne jest bezpłatny.

 

Lokalizacja

 

 

Daria Panek-Płókarz

Jestem mamą czteroletniego Gee i dwuletniej Barbie. Lubię tapasy, piesze wędrówki, spływy kajakowe, Iris Apfel i Suwalski Park Krajobrazowy. W 2018 roku dodałam do tej listy prowadzenie bloga;). Jeżeli spodobał Ci się ten wpis, zachęcam również do obserwowania Poznańskiej Spacerówki na Facebooku i Instagramie.



Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *