Dowiedz się, dokąd warto wybrać się z dziećmi!

BYŁA SOBIE BABA JAGA, MIAŁA CHATKĘ… W PARKU:) – ŚREM

BYŁA SOBIE BABA JAGA, MIAŁA CHATKĘ… W PARKU:) – ŚREM

Czas na kolejny wpis! Chwilę nas tutaj nie było – musieliśmy trochę odpocząć, nabrać sił, zobaczyć coś nowego, w skrócie – wyjechać z Poznania:P. Ale koniec z labą! Post sam się nie napisze. Dziś zapraszam Was do Śremu – miejsca, w którym wszystko się dla mnie zaczęło…;).

Znam to miasto właściwie od zawsze – to w nim przyszłam na świat, odwiedzałam regularnie mieszkające tutaj kuzynostwo. Mimo to, gdy dorosłam,  miałam wrażenie, że nie znam go dostatecznie. Na szczęście dzięki pomocy rodzeństwa, które mieszka w pobliżu, wciąż dowiaduję się o nowych atrakcjach.

Jakiś czas temu wybraliśmy się wspólnie na wycieczkę do Parku im. Powstańców Wielkopolskich 1918-1919. Znajduje się na wjeździe do Śremu, po prawej stronie. Dotarcie do niego z centrum Poznania zajmuje około 40 minut. Możecie pozostawić auto pod stadionem Śremskiego Klubu Sportowego Warta (my w pierwszym odruchu zatrzymaliśmy się na parkingu przy głównej drodze, ale później okazało się, że śmiało można było podjechać bliżej).

Dlaczego warto odwiedzić to miejsce? W parku można wyróżnić dwie części: “leśną”, która teoretycznie jest nieco mniej zadbana i porastają ją głównie drzewa iglaste oraz tę bardziej uporządkowaną, w której wytyczono alejki spacerowe z klombami kwiatowymi i skwerami, rzeźbami oraz licznymi tablicami pamiątkowymi. Muszę przyznać, że o drugiej części nie za wiele jestem w stanie napisać, ponieważ tam… nie trafiliśmy:). Przekonałam się o tym dopiero w chwili redagowania tego wpisu:P.

Na co warto tam zwrócić uwagę? Po pierwsze na ciekawe okazy roślin – wśród popularnych gatunków napotkaliśmy na drzewo z kolcami oraz takie, które porzuca długie brązowe strąki. Byłam też pod wrażeniem niektórych starych alejek oraz otwartej przestrzeni nad Kanałem Ulgi. Podczas naszej wizyty natknęliśmy się na wiewiórkę, można tutaj także podobno zobaczyć lisy, zające, dzięcioły, sikorki, wróble, żaby, ropuchy, jaszczurki, zaskrońce oraz sarny, które przybiegają z pobliskich pól. Dzieciom bardzo sie podobało – chodziły po kamieniach, zbierały patyki, próbowały wspólnie podnosić grube konary.

Wizyta w tym parku była dla mnie ciekawym doświadczeniem także z innego powodu. Natrafiłam na staw, którego obraz przechowywałam w pamięci od wczesnego dzieciństwa – na małej wysepce, w domku, miała mieszkać czarownica. W końcu udało mi się ustalić, skąd pochodziło to wspomnienie!

Park im. Powstańców Wielkopolskich 1918-1919 wyróżnia obecność małego Śremskiego ZOO, w którym bez żadnych opłat można zobaczyć takie zwierzęta, jak: alpaka, walabia benetta, mundżak chiński, emu, owca, koza, kaczka, kura, karaś złocisty, papugi, skunks,  bażant złocisty, struś, łabędź czarny. Niestety podczas naszej wizyty nie widzieliśmy wszystkich, ale zakładam, że w okresie letnim jest to możliwe. Najmłodszych zainteresują także sztuczne: słoń, tygrys, zebra, hipopotam.

Gdy jest cieplej można również korzystać z bezpłatnych przejażdżek meleksem:
w dni powszednie w godz. 17:00 – 18:40,
w soboty i niedziele w godz.16:00 – 18:40

Spodobał mi się także plac zabaw znajdujący się w bezpośrednim sąsiedztwie zwierzyńca. W słoneczne dni znajdziecie tutaj z pewnością chwilę wytchnienia. Wśród elementów wyposażenia można wymienić: piaskownicę, ściankę wspinaczkową, auto, huśtawki, ważki, bocianie gniazdo, małą zjeżdżalnię, pomost, drabinki, kosz do gry w piłkę. Znajdują się tutaj także trzy zadaszone stoliki piknikowe.

Niestety nie mam informacji o punktach gastronomicznych (raczej nie ma żadnych) oraz o toaletach.

W kwestii innych atrakcji: w Śremie warto wybrać się również na pływalnię z ciekawym brodzikiem dla maluchów. Dawno, dawno temu, gdy nie mieliśmy jeszcze dzieci;) odwiedziliśmy restaurację Cafe Ole! i zjedliśmy tam dobre desery:). Musielibyśmy jednak wybrać się ponownie, aby móc powiedzieć coś więcej. Tym razem z Gee i Barbie.

Jeżeli uważacie, że warto by było coś dodać, dajcie znać:).

 

 

Daria Panek-Płókarz

Jestem mamą czteroletniego Gee i dwuletniej Barbie. Lubię tapasy, piesze wędrówki, spływy kajakowe, Iris Apfel i Suwalski Park Krajobrazowy. W 2018 roku dodałam do tej listy prowadzenie bloga;). Jeżeli spodobał Ci się ten wpis, zachęcam również do obserwowania Poznańskiej Spacerówki na Facebooku i Instagramie.



Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *