Dowiedz się, dokąd warto wybrać się z dziećmi!

JESIENNA ZADUMA – CH AVENIDA

JESIENNA ZADUMA – CH AVENIDA

Przed nami prawdziwe wyzwanie – kilka jesienno-zimowych miesięcy. Myślę, że wielu z Was dzieli nasz los i w tygodniu, dopiero około godz. 18.00, będziecie zastanawiać się, czy i dokąd moglibyście się wybrać:P. Jeśli Wasze dzieci będą zdrowe… oczywiście;). Za nami kilka chłodniejszych dni, a ja już teraz czuję, że będę musiała włożyć więcej wysiłku w organizację naszego wolnego czasu, zarówno w domu, jak i na zewnątrz. Tak, wiem – nie ma złej pogody, są tylko źle dobrane ubrania;). Z drugiej strony trzeba jednak liczyć się z tym, że deszczowy wietrzny dzień niekoniecznie będzie nadawać się na wyjście na plac zabaw – być może zapragniemy jednak czegoś innego;) i warto już teraz zastanowić się, co by to właściwie mogło być. Zakładam, że wspomożecie mnie w moich poszukiwaniach – jestem pewna, że macie jakieś swoje sprawdzone patenty:).

Pierwsza opcja, która przychodzi mi do głowy jest mało „spacerówkowa” – odwiedziny u znajomych. Wskazuję od razu na jedną podstawą wadę tego rozwiązania – jeżeli będą rodzicami, do ostatniej chwili nie będziecie pewni, czy dojdzie do spotkania – patrz: czy wstrzelicie się w „okno chorobowe”;). Co jeszcze można razem robić? W ostatnich dniach dwukrotnie złapałam się na tym, że lokale, które chciałam odwiedzić, zamykano już o 19.00. Zrezygnowana;) zajrzałam nawet do PLANu ZAJĘĆ (!), przeczytałam posty w naszej grupie – Bezpłatne atrakcje dla dzieci w Poznaniu, aby wybrać jedno, dwa wydarzenia, w których będziemy mogli razem uczestniczyć. Szczęśliwie instytucje kultury, po leniwym okresie letnim, mocno się zaktywizowały i myślę, że zapełnimy częściowo nasz tygodniowy grafik. Oczywiście można również skorzystać z płatnych, bardziej komercyjnych opcji. Pierwszą, która przychodzi mi do głowy jest oczywiście sala zabaw, zazwyczaj w centrum handlowym.

Tak, Poznańska Spacerówka również odwiedza takie miejsca:P. Pisałam już o CH Posnania, dziś przyszedł czas na CH Avenida.

Pomysł na stworzenie tego wpisu zrodził się, gdy natrafiłam na wiadomość w jednej z grup na Facebooku – mamy umawiały się tam na spotkanie, wymieniały zdjęciami. Musiałam sprawdzić ich rekomendacje:).

Jakie udogodnienia dla rodzin z dziećmi oferuje to centrum handlowe? Zacznijmy od sklepu Rossmann, na poziomie 1, na którego tyłach znajduje się mały plac zabaw oraz strefa do przewijania i karmienia niemowląt. Co stanowi ich wyposażenie? W pierwszym przypadku jest to konstrukcja z tworzywa ze zjeżdżalnią, ładne domki dla misiów z mebelkami, dwa stojaki manipulacyjne dla najmłodszych, stolik lego, w którym kiedyś były pewnie klocki;), wesołe miasteczko Playmobil, w którym kiedyś były pewnie ludziki;). Podczas naszej wizyty na telewizorze w ścianie odtwarzana była dość głośno bajka. Największą zaletą tego miejsca jest z pewnością to, że nie trzeba nic płacić za jego odwiedzenie:), nie wydaje mi się też, aby było specjalnie oblegane – choć może się to oczywiście zmienić po publikacji tego wpisu;). Nie podobało mi się natomiast to, że miało dwa wyjścia – przy jednym upilnowanie młodzieży byłoby dużo prostsze. W skrócie – jeżeli chcecie się podzielić i umożliwić zrobienie zakupów drugiemu rodzicowi w spokoju – oto bezpłatna opcja na 20-30 min.

Kącik do opieki nad niemowlętami jest bardzo dobrze wyposażony – oprócz foteli (do karmienia?:)) znajdziecie tam również mokre chusteczki oraz pieluszki we wszystkich rozmiarach. Z kwestii technicznych – kosze znajdują się w dużych wysuwanych szufladach. Warto wiedzieć o tym miejscu – korzystanie z toalet w Avenidzie nie jest raczej prostą sprawą – ze względu na sąsiedztwo dworca, należy płacić. Sama nigdy nie musiałam przewijać tam dzieci, ale jeśli dobrze pamiętam relację koleżanki – nie wiąże się to z żadnymi kosztami, ale trzeba wezwać ochronę etc. (?). Strefa za Rossmannem to zdecydowanie lepsza opcja.

Uwagę dzieci w tym centrum handlowym na pewno przykuje także fontanna z kolorowymi światełkami oraz Kinderplaneta.

Wyposażenie tej sali zabaw nie różniło się istotnie od innych obiektów tego typu, nie należy też do największych. Pozytywnie oceniam fakt, że obsługa na bieżąco porządkowała zabawki. Nie było tam zbyt wielu automatów, właściwie zapamiętałam jeden – karuzelę. Dzieci do pierwszego roku życia wraz z opiekunem wchodzą za darmo. Jet to więc dobre miejsce, aby spotkać się z koleżanką, wypić kawę, tym bardziej, że nie było tam przesadnie głośno, jak to bywa w przybytkach tego typu. A może po prostu mieliśmy szczęście?;)

Jestem pewna, że mój wpis nie wyczerpuje tematu. Nie opisałam na przykład bardziej szczegółowo Kolejkolandu –  ogromny plus za zaangażowanego pracownika –  prawdziwego amatora kolei, możliwość „kierowania” pociągami, drewniane tory do zabawy; minus za cenę i ekspozycję – spodziewaliśmy się czegoś więcej.

Jeżeli w Waszej ocenie warto uzupełnić ten wpis, dajcie znać:). Chętnie skorzystam z Waszych rekomendacji!

 

PS. Z kwestii technicznych – doczytałam, że w Punkcie Info na poziomie 0 można odebrać opaskę lokalizacyjną dla dziecka oraz wózek dziecięcy.

 

 

Daria Panek-Płókarz

Mama Małego Ogra i Barbie. Lubi tapasy, piesze wędrówki, Iris Apfel i Suwalski Park Krajobrazowy. Od jakiegoś czasu również prowadzenie bloga;). Jeżeli spodobał Ci się ten wpis, zachęcam również do obserwowania Poznańskiej Spacerówki na Facebooku i Instagramie:).



Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *