Dowiedz się, dokąd warto wybrać się z dziećmi!

RUTYNOWE DZIAŁANIA – CAFE PRZYMIARKA

RUTYNOWE DZIAŁANIA – CAFE PRZYMIARKA

Ogłaszam nowe otwarcie – wpisów będzie więcej i być może będą krótsze. Zauważyłam, że nie każde miejsce wymaga obszernego opisu – rozważałam grupowanie, łączenie postów, co ostatecznie prowadziło do niepotrzebnych opóźnień w publikacji. Koniec z tym!:). Zapraszam do Cafe Przymiarka.

Dzielę się z Wami wiedzą o kawiarni, bez której moje urlopy macierzyńskie nie wyglądałyby tak samo:). Zaczęłam pojawiać się w niej kilka lat temu, przy okazji pierwszych spacerów z Małym Ogrem. W którymś momencie wypracowaliśmy małą rutynę i co kilka dni nasze wypady odbywały się według ustalonego schematu: spacer w Parku Wilsona, wizyta w Cafe Przymiarka, small talk z właścicielką, kawa na wynos, przechadzka do Parku Kasprowicza. Dlaczego do dziś wracam do tego miejsca? Co sprawia, że warto polecić je rodzicom?

Po pierwsze serwują tam bardzo dobrą kawę. Ja swoją zabieram zazwyczaj ze sobą. Jeżeli chcecie zamówić ją w środku i macie dziecko w wózku, możecie wezwać obsługę, która pomoże w pokonaniu kilku schodków prowadzących do lokalu (dzwonek znajduje się na prawo od drzwi wejściowych). Jeżeli nie chcecie zostać na dłużej, możecie po prostu podejść pod okienko od strony ulicy Drużbackiej, zapukać i złożyć zamówienie prosto z ulicy:). Ma to swój urok i jest wygodne, ponieważ nie wymaga wnoszenia, rozbierania dzieci etc.

Osoby, które zdecydują się na pozostanie w Cafe Przymiarka na pewno nie pożałują swojej decyzji (choćby ze względu na jej oryginalny wystrój). Większość z Was ciekawi pewnie jednak bardziej, na jakie udogodnienia mogą liczyć tutaj rodziny:). Na początek – krzesełko do karmienia, mały kącik dla dzieci – tak… z kolejką górską z Ikei:P oraz książeczkami, kolorowankami, liczydłem i kolorowym grającym garnkiem(?). W maleńkiej toalecie znajdziecie przewijak – myślę, że niejedna restauracja mogłaby się wzorować na zastosowanym tutaj rozwiązaniu zamiast stale tłumaczyć, że „u nich nie ma dla niego wystarczającej ilości miejsca”.

W kwestii menu – w mojej ocenie nie ma w nim baaardzo wyszukanych potraw, co w kontekście wizyty z dziećmi ma swoje zalety. Zupy, naleśniki, jajecznica, niektóre tarty – to dania, które po prostu mogą przypaść im do gustu. Jeżeli poprosicie, posiłek zostanie podany na plastikowej kolorowej zastawie. Do picia możecie zamówić np. soki owocowo-warzywne, kakao, a karmiące mamy inkę lub kawę z ‘mlekiem’, a właściwie napojem:) ryżowym. Polecam też ciasta, produkcję własną, choć przyznaję uczciwie, że częściej na nie patrzę (heroicznie) niż je jem:).

W Cafe Przymiarka organizowaliśmy przyjęcie po chrzcinach Barbie i byliśmy bardzo zadowoleni. Pomimo sporej gromadki kuzynostwa, które właściwie zagarnęło całą dostępną przestrzeń, siejąc przy tym chaos i zniszczenie, właścicielka zachowała stoicki spokój. Być może dlatego, że sama jest mamą.

 

Lokalizacja na naszej mapie

 

 

Daria Panek-Płókarz

Mama Małego Ogra i Barbie. Lubi tapasy, piesze wędrówki, Iris Apfel i Suwalski Park Krajobrazowy. Od jakiegoś czasu również prowadzenie bloga;). Jeżeli spodobał Ci się ten wpis, zachęcam również do obserwowania Poznańskiej Spacerówki na Facebooku i Instagramie:).



Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *